> Algebra Liniowa (45h = wykład co tydzień i ćwiczenia co 2 tygodnie)
> Analiza matematyczna (30h = wykład i ćwiczenia co 2 tygodnie)
> Ekonomia [Mikroekonomia] (45h = wykład, ćwiczenia oraz laboratorium - wszystko co 2 tygodnie)
> Prawo (60h = 3-godzinny wykład co tydzień + ćwiczenia co 2 tygodnie)
> Zarządzanie (45h = wykład co 2 tygodnie i ćwiczenia co tydzień)
> Technologia Informacyjna (30h = wykład i laboratorium co 2 tygodnie)
Z czego Technologię Informacyjną będzie można zamienić na inny przedmiot, wart 3 lub więcej punkty ECTS.
Dodatkowo z większych przedmiotów:
> 2 języki obce (czyli 2x 30h = cotygodniowe ćwiczenia z obu)
> Wychowanie Fizyczne (30h = cotygodniowe zajęcia; a z tego co czytałem można się nie zapisać, ale żeby zdać, trzeba mieć 90h [3 pełne semestry] WFu zrobione w ciągu pierwszych 2 lat]
Dodatkowo śmieci:
> Bezpieczeństwo i higiena pracy [4h = 2 zajęcia]
> Biblioteczne systemy informacyjne [2h = 1 zajęcia]
Podsumowując: nie wliczając 'śmieci', mamy 120h wykładów, 195h ćwiczeń i 30h laboratoriów w semestrze...
Patrząc, że semestr ma 15 tygodni, bo tak jest to liczone, mamy 8h wykładów, 13h ćwiczeń i 2h laborek w tygodniu. Czyli najprawdopodobniej 1 dzień wolny oraz średnio 23 'lekcje' na tydzień [wiadomo, że i może się zdarzyć skrajnie nawet 18 godzin w jednym tygodniu, 28 w drugim, zależy od grupy i od ułożenia wykładów]
Jeśli się mylę, albo ktoś wie coś więcej - proszę o info :).
_________________ ... Bo spotkać się nie chcę znowu z protestem,
Wracam tam i powiadam, niczym miły facet z gestem:
"Jestem Andrzej!" - wszystko jasne, nie mogłem trafić bardziej:
"Mój boże, to Piasek!"
a czy ktoś się orientuje jak to jest z wykładami? czy obecność na nich jest obowiązkowa i w jakiś sposób sprawdzana? czy to może tylko jeden z "mitów" na temat uczelni, który podsłyszałem od znajomych? ;-P
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." A. Einstein
nie są obowiązkowe, ale na niektórych puszczaja listy obecności, które mogą Ci podnieść ocene ;];] wiec warto czasami bywać na wykładach, a nóż będzie lista :P
_________________ "Twoja opinia nie ma dla mnie znaczenia, chyba że masz wyższe IQ niż ja." - Walter Bishop, Fringe
Kiedy studiowałem na PWr w przeciągu 2 lat był tylko 1 wykład ze sprawdzaną obecnością i to jak się okazało - lista była puszczana 3 razy, za 3 obecności miało się +20%, za 2 - +10%, za 1 - +5% do wyniku kolokwium :). No cóż, ale wg tego, jakie są zasady, każdy wykładowca MOŻE sprawdzać obecność, MOŻE obniżać za to ocenę, a jeśli zajęcia kończą się egzaminem - od wykładowcy właśnie zależy ocena (ćwiczeniowiec uczy praktyki i ew. za słabe wyniki kolokwiów może nie dopuścić do egzaminu).
_________________ ... Bo spotkać się nie chcę znowu z protestem,
Wracam tam i powiadam, niczym miły facet z gestem:
"Jestem Andrzej!" - wszystko jasne, nie mogłem trafić bardziej:
"Mój boże, to Piasek!"
a tak btw - ktos ma jakies oceny do przepisania w tym semestrze? ja tam nie mam pojecia jakie tu u nich sa procedury, a mam juz zal. algebre i technologie inf... Kenzi, jesli byles na inf to pewnie to samo + ew. analize (ja podchodzilem kilka razy i zawsze malo brakowalo zeby zdac to dziadostwo... :S). jak myslisz, lepiej u wykladowcow czy od razu wbijac z tym do prodziekana / dziekanatu?
To troszkę śmieszne, ale technologii informacyjnej nie mam... miałem 8 przedmiotów z programowaniem w Javie, Oz i Asemblerze, ale nic ogólnego, coby przepisać można było... Analizę olałem w pierwszym semestrze, a potem nie robiłem - nie mam jej zaliczonej :D... Nawet jak chciałem rezygnować z PWr, to ostatecznie i z WFu zrezygnowałem, bo mi się 20 zł na ping-ponga zapłacić nie chciało :). Ostatecznie przepisane mogę mieć 3,5 z Algebry, ale chyba nie będę chciał, chyba, że będzie cholernie ciężko, ale jakoś w to nie wierzę :).
A co do samej procedury przepisania... Wiem, że wystarczy pogadać z wykładowcą (ew. prowadzącym ćwiczenia/laborki jeśli dotyczy) i w (jak to obliczyli znajomi, którzy próbowali :P) 95% przypadków z PWr i 80% przypadków z UW ocena zostanie po prostu przepisana.
_________________ ... Bo spotkać się nie chcę znowu z protestem,
Wracam tam i powiadam, niczym miły facet z gestem:
"Jestem Andrzej!" - wszystko jasne, nie mogłem trafić bardziej:
"Mój boże, to Piasek!"
z tego co ja się orientuję to żeby przepisać ocenę musisz mieć zaliczone co najmniej tyle godzin co obowiązuje w planie na drugim kierunku. i tak ja na przykład raczej nie będę mieć przepisanej mikro i makroekonomii bo miałam nawet więcej godzin wykładów i ćwiczeń niż tu będzie ale nie miałam laborek
zresztą od tamtego roku wykładowca musi mieć zgodę dziekana na przepisanie oceny, a niektóre uczelnie zrobiły tak że jak się przepisze ocenę to za ten przedmiot nie ma się punktów ECTS więc trzeba robić coś innego żeby nabić punkty. Więc czasami bardziej się opłaca robić drugi raz to samo bo wtedy jest lajt niż uczyć się czegoś od nowa.
Jak jest na UE nie wiem, trzeba będzie z wykładowcami na początku roku sobie poważnie porozmawiać
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum