Czy tylko ja mam takie dziwne odczucie czy Wy też coraz częściej macie wstręt do tego całego państwa polskiego?
Mam na myśli głównie urzędasów (mnożących się! ) rzucających kłody pod nogi, coraz wyższe podatki i marnotrawienie pieniedzy.
A wystarczy popatrzeć tylko na sąsiadów np. Czechy - przyjazne państwo (liniowy podatek dochodowy - 15% ), wychodzące powolutku z kryzysu ( a my dopiero w kryzys wejdziemy jako zielona wyspa )
Co Wy na to? Czy ten temat jednak części nie dotyczy póki co?
_________________ nie bądź łosiem - kup V8.
no chyba, ze subaru..
tomx2, Polska póki co jest jeszcze ( chyba ? oficjalnie nikt nie powiedział ze sie cos zmieniło) niezagrożona. Trzeba dodać ze napływają o dziwo nowe inwestycje z zagranicy, dojdzie wkoncu do sprzedaży BZWBK ( coś tam ma niby pomóc ;P ). Jednak martwią mnie klęski żywiołowe:
-zapomoga dla powodzian z maja = koszt budowy stadionu narodowego.
Poza tym ten cholerny podatek wpłynie na ceny jak dla mnie .. wszystkiego
Trzeba coś z tym zrobić konkretnego a nie używać "tabletki przeciwbólowej" ( podatek o 1%) bo to załatwi problem na kilka miesięcy Nasz dług publiczny jest kosmiczny ;DDD A PO, PiS i inne siedza i kłócą sie o ten krzyż ...
agnieszkaosw
Do³±czy³a: 16 Sie 2009 Posty: 1045 Otrzyma³ 90 piw(a)
Wys³any: 2010-08-15, 22:53
oskarX napisa³/a:
Poza tym nigdy nie rozumiałem tego dlaczego w Polsce bogaci płacą największe podatki... prawie połowe zabiera im państwo. tylko dlatego że są zaradni i poszczęściło im się w życiu? dlatego mają płacić więcej?
jassssneee ciekawe ilu z nich później będzie brało udział w "aferach korupcyjnych" ...
_________________ "You know that I adore all the God's creatures and the metaphors they inspire. But these butterflies have got to be murdered!"
Powiem w ten sposob: jesli ktos ma $ to i tak da sobie radę - szkoda tylko, że zazwyczaj trzeba zasilać "szarą strefę" albo szukać szans rozwoju za granicą. Ot ciekawostka - znajomy powoli przenosi się do Czech z gastronomią swoją. Smutne.
Bardzo podziwiam ludzi , którzy mimo tych wszystkich barier zakładają swój legalny biznes i własną pracą dochodzą do sukcesu - nierzadko kosztem siwych włosów na głowie i potrzaskanych nerwów
A podatek 23% ( a niedlugo pozniej bedzie to 25% ) to strzał w kolano - gorzej tylko, że niedługo pieniazki sie skoncza, bo nie bedzie już co prywatyzować. A najbardziej gnębieni bedą ludzie ubodzy
A urzędy? Parę dni temu byłem w starostwie ( a poprzednio w urz. miasta ) i jeden normalny urzędas powiedział (cyt.) : " Niech Pan sobie wezmie pałę i pojdzie napier*alać po głowach tych z urzedu miasta , bo biora pieniadze , a nie potrafią udzielić nawet informacji poprawnej " Sam pozniej przynal tez , ze mial swoj biznes , ale zjadła go skarbówka.
Btw., żeby przyzwoicie zarabiać wcale nie potrzebne są wyższe studia .
Troszke oleju w głowie, odwagi i wsparcia $. Szkoda tylko , że niektórzy naprawdę są zdolni i przez te 5 lat ostro zasuwają - a z pracą nie jest kolorowo.
A! i jeszcze jedno. W dzisiejszych czasach nie ma już łatwych pieniędzy.
_________________ nie bądź łosiem - kup V8.
no chyba, ze subaru..
jak dojdzie do 25% to staniemy sie jak Grecja albo i gorzej
Generalnie to nasze urzedy to banda nierobów (ot są jakies wyjątki). Idziesz zarejestrować auto, pełno osób w kolejce a urzędniczka popierdziela z ciasteczkiem i kawą oświadczając 25 min przerwy ... grrrrr. Za co im płacą ??
Przedwczoraj natrafiłem w gazecie na artykuł o tym, jak to z podatkami wyglądało w zaborze pruskim:
Cytat:
W roku 1894 Dziennik Poranny informował o wolnej posadzie nauczyciela w Ostrowie z płacą roczną 1100 mk (marek) i 160 mk "na pomieszkanie" [...] zaś w pobliskich wsiach Ołobok i Biskupice płacono 750 mk z wolnym pomieszkaniem i opałem
A teraz podatki:
Cytat:
Obowiązywała progresja podatkowa [...] Do 899 mk dochodu rocznego podatku się nie odprowadzało [...] Znakomita wiekszość, bo aż 89% podatników mieściła się w przedziale 900-3000 marek dochodu rocznego, płacąc od 6 do 52 marek rocznie,czyli od 0,7% do 1,7% dochodu.
Wybaczcie, ale dywagacje nt. 3 pkt. procentowych (wzrost o 3/22 ceny) mam od tej pory dość głęboko.... gdyby nie Kulturkampf, w I WŚ na pewno walczyłbym po stronie Trójprzymierza.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum