oskarX
Doczy: 10 Pa 2009 Posty: 184 Otrzyma 22 piw(a)
Wysany: 2010-09-28, 23:39
Życie zawodowe tez nie będzie sprawiedliwe. np. Jedni mają znajomości i np. po zaledwie roku pracy na dziadoskim stanowisku zostaja np. dyrektorami oddziału, inni muszą dochodzić do tego latami, o własnych siłach, ciezką pracą, wspinając się krok po kroku. Jeśli jesteś w tej II grupie to masz 2 możliwości.
-albo bedziesz narzekac jakie to niesprawiedliwe, miec żal do calego swiata wzbudzając w sobie negatywne emocje - tym samym chamujac swój rozwój
-albo skupisz się na sobie, uruchomisz swój silnik wojenny i zaczniesz w pokorze napierdalać.
Ja wybieram drugą możliwość i analizę zdam za rok. a Ty?
legendarny Andrzej bo jest żywą legendą już dawno;) i już taki tytuł mu nadano zanim zaczeliśmy w ogóle te studia. A co
killaruna napisa/a:
maxdiaz napisa/a:
minister, tez mnie źle zinterpretowałes a raczej Killarunie boto Ona wymysliuła takie ładne stwierdzenie ;D
Łodczep się maxiuniu, mi chodziło o mojego pecha :P i nawet Andrzej mi nie pomógł
powiem tak... do Andrzeja chodziłem cały pierwszy semestr, cały drugi - prawie tydzień w tydzień oraz cały tydzień przed egzaminem z analizy. Może to nie była tania inwestycja ale pozwoliła mi zaliczyć i ćwiczenia w pierwszym i drugim semestrze i egazamin na 4. A czytając to wszystko to nachodzi mi takie jedno podsumowanie: albo dobrze kombinujesz, albo zapierdalasz czy inwestujesz w siebie czas czy pieniądze, albo masz farta itp itd... a i tak nie ma pewności że Ci się uda. współczuje tym co nie zaliczyli, gratuluję tym co zaliczyli, ważne by żyć w zgodzie;)
fuck_fish, tak dla Twojej wiadomości to starościna zaliczyła. Temat zaczęła, by bronic tych najbardziej poszkodowanych, którzy musieli zaliczać analizę na zupełnie innych (trudniejszych) warunkach.
Wiek: 35 Doczy: 06 Sie 2009 Posty: 537 Otrzyma 21 piw(a) Skd: no ze stolca
Wysany: 2010-09-29, 00:24
haha no to w sumie ma sens. wiaodmo ze bez 'wazeliny' ciezej 'anal ize' zaliczyc
takze kajtek doszukal sie ukrytego sensu, zaliczenie egzaminu i wazelina dla janaszaka to tak samo oczywiste co zaliczenie anal izy i wazelina na lepszy poslizg. niektorzy wiedza jak sie takie rzeczy robi, inni maja ciezej. brawa dla kajtka !!
bardzo negatywne emocję tutaj widzę
i aż ciężko ukryć, że z tego szydzę
sama złość i zazdrość, o kur..., co za żałość
aha, to jest właśnie ta słynna studencka solidarność!
chyba raczej moralność fałszywa
to nie ofensywa, to mentalna recydywa
zero miłości, zero lojalności
a do tego zero zrozumienia
dla czyjegoś wpisu w indeksie istnienia! :D
weź to wyczaj
to jest właśnie taki obyczaj
to taki typowy Polski zwyczaj,
który tu prezentujecie, wiecie???
każdy myśli tylko o tym by zaliczyć
nikt się z nikim nie chce liczyć
jak mówił Kenzi - czysta kwestia zazdrości
bo ty masz, a ja kur.a nie mam kości!
Nie wiedziałem, że egzam z analizy
może powodować aż tak duże schizy
wśród populacji, mam nadzieję, że nie mam racji
że się mylę i kiedy się nad tym problemem pochylę
to zamiast głupoty zobaczę wzajemne pieszczoty
zamiast bolesnych słów - samo kiwanie głów
ogólne zrozumienie i jeden głos ku wspólnej sprawie
bo zamiast pierdolenia i bezsensownych dywagacji
potrzeba nam drodzy studenci kolaboracji!!!
powiedzcie, gdzie jest ten jebany etos?
czy wtedy gdy krzycząc "na stos, na stos"
chcecie bratu zadać bolesny cios?
nie no, tej sprawie po prostu trzeba zabrać głos
hehe, ja wiem, że kręci Cie donos
że dopiero kiedy ktoś wygrywa, a ktoś przegrywa
wtedy widać jaka ta cała pierd... komitywa jest fałszywa!
sprawa jest prosta
temat jest ch..owy
zbędne zamieszanie
zbędny hałas koło głowy
wszyscy po szkodzie tacy kur.a mądrzy
każdy dopiero wtedy pokazuje kły
to jak na filmie Wściekłe Psy trzy
phi, teraz każdy taaaaaki bardzo zły
a jakoś wcześniej nikt się nie odzywał
nikt do walki z instytucją się nie zrywał
kiedy uczelnia robiła sobie z nas żarty
była do nas nastawiona wybitnie anty,
w ogóle się z nami nie liczyła
cały czas za nic nas miała
i nie dość, że terminy przekładała
to prawie jak w WC na nas sr.ła
w każdej sprawie w d... nas miała
no, po prostu robiła co chciała
nie wiecie, że kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada?
to taka zasada, to nie zabawa, tak po prostu nie wypada...
I chociaż wczoraj zaliczyłem i tak tutaj piszę
bo nie lubię głupoty kwitować ciszą...
i chociaż nie mam się czego bać to po prostu nie mogę tak stać
bezczynnie, gdy nawzajem już myślicie o gilotynie.
_________________ Świat dzieli się na mądrych i głupich
Lecz głupi są silniejsi w głupocie
Niż mądrzy w swej mądrości
Dlatego głupcy zwyciężają
A mądrzy uciekają
A co, napiszę sobie. Wykorzystam popularność wątku na podbicie oglądalności...;P
Wszyscy macie racje.
I na tym można by zakończyć. Bo zastanawiając się nad tym głębiej równie dobrze możemy zwyzywać wszystkich i ich rodzinę do piątego pokolenia wstecz od męskich narządów rozrodczych i napluć na wycieraczkę - ba, nawet popieram to całym sobą! - bo przecież pozwoli nam rozładować frustracje.
Dowiedziałem się miliona ciekawych faktów dot. życia, o których nie miałem pojęcia. Że ludzie ogólnie kombinują, że tacy mają lepiej, że w sumie można być uczciwym, acz przede wszystkim dla własnej satysfakcji. Że przydałaby się fundacja na kształt emerytury zbierająca od studentów po piątce co miesiąc przez pięć lat, a z których finansowane byłyby warunki ewentualnych nieszczęśników. Że jesteśmy samolubnymi członkami i lepiej byłoby, gdyby takie jednak podróżowały w stadzie i solidarnie współdzieliły swój los z innymi. Że liczy się wszystko, szczęście, spryt, inteligencja, ciężka praca i hajs. No i szczęście (pozdro Nina;P). I - co chyba najistotniejsze - że każdy ma problemy, a nie każdy siłę, by swoją rzepkę skrobać, ani sąsiada co by ją wyskrobał z zapasem na najbliższy miesiąc, a najdziwniejsze w nich jest przecież to, że bywają zazdrośni i sfrustrowani.
I w ogóle postuluję za tym, by zmienić nazwę wątku na "jak radzicie sobie z życiem" (zważcie subtelny rym w stronę Krzyśka).
A gdzie w całym tym szumie winni? Sądzę, że najtrafniej byłoby zlinczować ordynatora szpitala, w którym Ryba odbywał rekonwalescencję, za to, że wypuścił go za szybko, mimo że ten nadal nie zachowuje się jak w pełni zdrowia. W drugiej kolejności - niech wam już będzie - że Janaszak, jego nieogar i ludzie, którzy zniedołężniałych staruchów nie wyrzucają z uczelni, lub nie potrafią w porę dojrzeć w zniedołężniałym staruchu zniedołężniałego starucha. Choć sądzę, że całkiem sprawnie o drugie miejsce na topliście winnych wojują zrządzenie losu (bo jest losowe) i Maxdiaz (bo to przecież wszystko jego wina).
Trzecie miejsce zaś powinno honorowo należeć do mnie, bo uwielbiam być na podium.
A jako pokutę niech wszyscy wrzucą na tacę w kościele, sprawiedliwie, sumiennie i solidarnie tyle, ile wynosi ich dziesiąta część wydawana każdego roku na alkohol i kurtyzany.
Z Bogiem
_________________ Jestem zimny jak druga strona jaśka.
"Jak radzicie sobie z życiem" czyli o wartościach słów kilka(naście)
ah, kiedyż na świecie zapanuje uczciwość
wrażliwość ogólna i dobrotliwość?
kiedy ludzie zaczną szerzyć dobre wartości?
i przestana nawzajem wyrywać sobie kości?
to jest wierszyk o miłości
który jedyny cel znajduje w lubości
to jest wierszyk metafizyczny
ideologiczny i moralistyczny
to jest też wierszyk zaangażowany
społecznie, dla którego trwać będzie wiecznie
tylko przywiązanie i oddanie, wzajemne się miłowanie
sprawiedliwość a nie chciwość,
uczciwość i dobrotliwość...
Drodzy słuchacze, zaznaczę
że na to wszystko przerażony patrzę
Tyle frustracji, a nikt tu nie ma racji
Z wątku tego można wynieść tyle złego
tyle niedobrego i ostentacyjnego
błędnych zachowań można się nauczyć
a pozytywnych prędko oduczyć
Już mamy tego ofiary
Iśka i Krzyśka, którzy po tym wątku
poczuli się jak wykąpani we wrzątku
nie wiedzą już w co wierzyć
i zło na planecie będą szerzyć
wynieśli stąd wiele przykrych wartości
o życiu, przywiązaniu i miłości
dowiedzieli się też paru rzeczy o uczciwości
że to coś jak gra w kości
że grają w nią tylko ludzie prości
że to coś o wysokim stopniu abstrakcyjności
co zmierza tylko ku nicości
Dowiedzieli się też o agresywności
ile daje radości i bezkarności,
później słów parę o bezczelności
i jakie to uczucie lekkości
teraz zła dookoła szukają
już tak lekko po ziemi nie stąpają...
zamiast poszukiwania ideałów
wyższych duchowych stanów
ustalania wartości i szerzenia uczciwości
są ofiarami beznadziejności...
Nie moesz pisa nowych tematw Nie moesz odpowiada w tematach Nie moesz zmienia swoich postw Nie moesz usuwa swoich postw Nie moesz gosowa w ankietach Nie moesz zacza plikw na tym forum Moesz ciga zaczniki na tym forum