Dla wtajemniczonych informacja z dziekanatu odnośnie ostatniej akcji na wydziale zarządzania Ta wiadomość nie dotyczy nikogo od nas z roku Pokazuje, że nie zawsze panda3 pomaga:
Cytat:
Kochani,
rozmawiałam dzisiaj z Dziekanem, okazało się, że pan dr Pielichaty
jest śmiertelnie na Was obrażony za to przedstawienie przed egzaminem.
Dzwonił do Dziekana wczoraj o 21.00 kompletnie zbulwersowany,
szczególnie za te maski z pandą, uważa, że chcieliście na nim wymusić
pozytywne oceny, strasznie się obraził. Tłumaczyłam Dziekanowi, że to
nie tak miało byc odebrane, że bardzo się staraliście rozładować
atmosferę przed egzaminem, może trochę go rozsmieszyc i zmiękczyć, ale
nie było mowy o żadnej przemocy. Dziekan powiedział, że trzeba było
napisać egzamin, a potem robic przedstawienie, wtedy inaczej by to
wygladało. Z tego,jak napisaliście
może przypuszczać, że miał rację. Prosiłam, żeby z nim porozmawiał i
udobruchał, ale i tak musicie przeprosić i się wytłumaczyć, przede
wszystkim, że to nie miało być lekceważące, koniecznie kupcie duzy
bukiet kwiatów i jak najszybciej załatwcie sprawę. Wiem, że
chcieliście dobrze ale czasem inaczej ktoś może odczytać intencje.
Druga rzecz, która bardzo zdenerwowała pana Pielichatego, to ktos z
warunkiem, kto powiedział, że nie będzie pisał, bo nic nie umie i ma
mu wstawić dwóję, a on przyjdzie na poprawkę, bo poprawka mu się
należy. Taka postawa warunkowicza dolała oliwy do ognia, tej osobie
radzę iść osobno z przeprosinami. Należy się wprawdzie drugi termin
przy warunku, ale nie wten sposób się o niego ubiega, to było
lekceważące.Jednym słowem,jest DRAKA. Myślę, że wszystko można
naprawić. Dziekan na pewno będzie z nim rozmawiał i mam nadzieję, że
pomoże. Jak będę miała okazję, to tez nim porozmawiam, ale Wasz ruch
jest najważniejszy i podejdźcie do sprawy poważnie, już bez śpiewów.
Całuję Was mocno
daga
Kajt podrzucił pewnie martwą pandę pod drzwi Rybickiego z karteczką "też tak skończysz, czarnuchu".
_________________ ... Bo spotkać się nie chcę znowu z protestem,
Wracam tam i powiadam, niczym miły facet z gestem:
"Jestem Andrzej!" - wszystko jasne, nie mogłem trafić bardziej:
"Mój boże, to Piasek!"
Czekając na Binsztoka przed zaliczeniem wykładu zrobiliśmy transparent panda3, do tego doszły balony i kiedy on wszedł do holu, wszyscy stali i mu to pokazywali.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum