Wiecie, jeśli kobieta mówi (słucha jej ktoś czasem?), że zrobi - uwaga - wszystkie słowa, jakie wychwyciłem wtedy: TEST. OTWARTY. A-B-C-D. Z PYTANIAMI, GDZIE NAWET JEŚLI KTOŚ CHOĆ TROCHĘ NAPISZE DOSTANIE ĆWIARTKI PUNKTÓW. To chyba nie ma jak liczyć na konkrety :D.
Może gdyby z nią ktoś chciał rozmawiać, a przynajmniej jest wypowiedzi słuchać... :P
No, ale skandal! Ale... puści?
_________________ ... Bo spotkać się nie chcę znowu z protestem,
Wracam tam i powiadam, niczym miły facet z gestem:
"Jestem Andrzej!" - wszystko jasne, nie mogłem trafić bardziej:
"Mój boże, to Piasek!"
Ja tam słyszałam wszystko oprócz tego słowa "OTWARTE". Poza tym rozmiawiałam z nią po zajęciach i mówiła o TEŚCIE wielokrotnego wyboru, bo jednokrotnego byłby za prosty.
Profesor powiedziała, że da jutro 5 pytań wyłącznie, innych, acz z tego samego działu. Zaleca przyjść trochę przed zaliczeniem, "aby jak najefektywniej wykorzystać te 45 minut"
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum