Powiem wam że naprawdę jest to bardzo poważny problem zważając na to że prezenty daje się po obronach a więc formą łapówki raczej nie są. A wiec albo to drugie whisky damy temu dziekanowi który mógłby dostać kwiaty a w tej sytuacji kwiaty może dostać łyko albo wypijemy je sami po obronach bo załączone są do nich szklanki. Recenzent dostanie godzinę wcześniej prezent więc pewnie nie będzie jakoś szczególnie zrozpaczony.
Nie zamierzam się zbytnio wtrącać, bo to nie mój problem, ale kupowanie 'upominków' dla wszystkich z komisji to lekka przesada. Nawet nie lekka. Jak ktoś wcześniej zauważył to promotor był osobą, która pomagała i miała być do dyspozycji przez półtora roku. Wasz recenzent jest zapewne promotorem jakiejś innej grupy i to od niej "coś" powinien dostać. Przecież to tylko uznaniowy podarunek w podziękowaniu za poświęcony czas i tak naprawdę nie ma żadnego obowiązku go dawać, więc po co robić z tego tak duży problem?
_________________ "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." A. Einstein
Ehh bardzo śmieszne po prostu mama zna wiele histori, z resztą wiem jak było u siostry i znajomych przecież nie będę opisywać całych histori ot co skrót myślowy...Poza tym osobiście cenie zdanie swojej matki mam do niej ogromny szacunek i tyle nie widze w tym nic śmiesznego...
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum